Zaraz mnie poje…

Czasami dochodzimy do takiego momentu w życiu, że powiedzieć „zaraz mnie pojebie” to jak nic nie powiedzieć.

Nagle uświadamiasz sobie jak bardzo nieszcześliwa/y jesteś, tkwisz w tej myśli trochę, a potem w głowie rodzi się twarda decyzja o zaczynaniu wszystkiego od nowa.

Wkurwia Cię codzienność, wkurwia Cię praca, wkurwia Cię brak pieniędzy, zakupy, ludzie i wszystko dookoła. Przyziemne rzeczy stają się ciężarem, a każdy nawet nudny dzień jest wyzwaniem.

I ja dochodząc do takiego momentu myślę że najlepiej zacząć od nowa. Zmienić podejście, pracę, hobby, znajomych… Jedyną blokadą jest nasz umysł.

Rób to co lubisz i nigdy się nie poddawaj.

Niech każde „wejście pod górę ” wzmocni nogi, na których idziesz przez życie. Niech każda „rzucona kłoda” będzie wzmocnieniem fundamentu w Twoim życiu. Niech każdy „schodek” niesie Cię bliżej szczytu. Niech każdy upadek będzie lekcją, z której wyniesiesz to co najważniejsze.

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *