Małe, miłe rzeczy

😅

Z serii: „Dni, które nic nie znaczą, a jednak zostają”.
No i dzisiaj był taki dzień. Niby standard: dom, praca, dom. Ale wiecie co? Nawet w takie standardowe dni doceniajmy małe, mile rzeczy.

Ja dzisiaj dostałam:

– szczery uśmiech osoby, która lubię,

– wróciła motywacja do ważniejszych spraw i układam plan,

– kupiłam pyszne słodycze, których wcześniej nie jadłam (i tak, nawpierdalałam się)

– namierzyłam żula, który grasuje u nas na klatce schodowej i rozsiewa naturalny „odświeżacz powietrza” w postaci własnego ciała, które nie widziało wody przynajmniej kilka miesięcy oraz moczu.

Pierdolnik Codzienny pozdrawia.

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *