Rzeczy, które wkurwiają cz.1
Wyciąganie mokrych chusteczek
Ja nie wiem czy to jest jakaś zmowa producentów żeby nas wkurwiac, czy może zwyczajna złośliwość rzeczy martwych.
Nie ważne czy te mokre sukinsyny są w opakowaniu poziomym czy pionowym, czy pachną malinami czy kurwa niczym, podhaczasz jedną i ciągniesz – no niby normalnie, nie?
Nie kur&$@* bo muszą się skleić jak wary twojej starej. Nie wyjmiesz jednej, o nie nie, nie licz na to misiaczku. Wyciągając jedna wyciągasz pół jebanej paczki. Jeszcze się tak ścisną, że rozdzielenie ich poza ich „twierdzą wkurwielniczą” graniczy z cudem.
Ale jak już do tego dojdzie, czeka nas wciskanie całej reszty z powrotem do groty tajemnic, żeby te łajdaki nie wyschły. Od wycierania dupy na sucho jest zwykła srajtaśma. Tam będą czekać na kolejny nasz ruch, żeby znowu doprowadzić nas do wylewu i podniesionego ciśnienia.
Pozdrawiam, papa i inne elo, Pierdolnik Codzienny.